Rynek energii

Rynek energii

Czas na wewnętrzny rynek energii!

Musimy stworzyć zintegrowany, otwarty, właściwie regulowany i konkurencyjny wewnętrzny rynek energii, aby uniknąć dylematu wyboru pomiędzy "ubóstwem energetycznym" a "ubóstwem społecznym". To wyzwanie bardziej niż palące.

  • Niemal każdy obszar ludzkiej działalności wymaga energii. Ceny wszystkiego, co kupujemy - czy to towarów, czy usług - zależą od cen energii. Nadmierne ceny, niestabilne dostawy, brak konkurencji pomiędzy dostawcami, a także rozmaite inne wyzwania związane z energią nie tylko utrudniają nam - obywatelom - życie. W szerszej, międzynarodowej perspektywie zagrażają one naszym staraniom o zwiększenie konkurencyjności Europy.
  • Dzisiaj, ponad sześćdziesiąt lat od zainicjowania naszego wielkiego europejskiego przedsięwzięcia, z trudem możemy uznać integrację za zakończoną, jeżeli nie dokończymy integracji rynku energii. Dlatego kiedy w maju 2010 roku ogłosiliśmy z Jacquesem Delorsem inicjatywę Europejskiej Wspólnoty Energetycznej (EEC), postrzegaliśmy wewnętrzny rynek energii jako jeden z jej filarów.
  • Państwa członkowskie UE podzielały ten pogląd i zobowiązały się do wdrożenia rynku do 2014 r. To optymistyczny termin - wiele już osiągnięto, ale dużo więcej nadal pozostaje do zrobienia. W listopadzie 2012 r. Komisja Europejska wydała dokument, w którym wskazuje, które obszary nadal wymagają pracy. Jako sprawozdawca, którego rolą jest przygotowanie stanowiska Parlamentu Europejskiego w tej sprawie, odpowiadam obecnie za wdrożenie wewnętrznego Rynku Energii z ramienia PE. W drugiej połowie czerwca mój raport w tej sprawie będzie przedmiotem głosowania Komisji PE ds. Przemysłu, Badań i Energii. Następnie we wrześniu wszyscy posłowie głosować będą nad raportem podczas sesji plenarnej w Strasburgu.
     


 

Jakie będą korzyści z utworzenia wewnętrznego rynku energii?

Dla konsumentów indywidualnych

  • Klarowność. Rynek przyjazny dla konsumenta oznacza przejrzystość informacji, lepszą kontrolę i większy wybór. Rachunki za energię będą bardziej przejrzyste. Konsumenci będą lepiej zorientowani w prawach rynku. Będą wiedzieli, którego dostawcę energii najlepiej wybrać. Będą podejmować decyzje w oparciu o narzędzia do porównywania cen. Wraz z wprowadzeniem inteligentnych mierników zapewni to konsumentom znacznie lepszą kontrolę nad wydatkami na energię. Ocenia się, że w skali całej UE może to zaowocować oszczędnościami rzędu 13 miliardów euro rocznie.
  • Niższe ceny. Klienci indywidualni skorzystają na zintegrowanym rynku poprzez obniżkę cen, którą spowoduje zwiększona konkurencja.
  • Ochrona wrażliwych konsumentów.Wprowadzony zostanie unijny system ochrony praw konsumenta. Zawierać on będzie w szczególności mechanizm ochrony wrażliwych konsumentów. Rynek ułatwi też rozwiązywanie sporów.

Przemysł i biznes

  • Biznes - od małych i średnich przedsiębiorstw po największe korporacje - skorzysta na utworzeniu jednolitego rynku energii obejmującego pół miliarda konsumentów. Taki rynek oznacza szansę na wiele nowych inwestycji, wiele okazji do rozwoju działalności wewnątrz UE i tworzenia nowych miejsc pracy. Taki rynek będzie wreszcie źródłem niezliczonych możliwości wzmocnienia europejskiej gospodarki poprzez innowacje technologiczne z najwyższej półki.

 

Jakim wyzwaniom trzeba sprostać?

  • Rynki nie są wystarczająco połączone. Krajowe sieci energetyczne nie są ze sobą kompatybilne. Rodzi to takie wyzwania i zagrożenia, jak izolacja - powstawanie tzw. wysp energetycznych - i zakłócenia przepływu energii. Brak interkonektorów jest szczególnym problemem w naszym środkowoeuropejskim regionie. Niski poziom połączenia rynków uniemożliwia kupowanie energii poza Unią na korzystnych warunkach i odnoszenie korzyści skali - jedność w negocjacjach o kupnie energii wymaga wcześniejszego wdrożenia zintegrowanego i połączonego rynku.
  • Firmy europejskie płacą czterokrotnie więcej za gaz niż ich amerykańscy konkurenci. Ceny energii elektrycznej w UE, należące do najwyższych wśród wszystkich państw OECD, nadal rosną. Przewiduje się, że do 2035 r. będą o 50% wyższe niż w USA i o 300% wyższe niż w Chinach. Ceny energii są jednocześnie bardzo zróżnicowane w ramach samej Unii. Używając jednego tylko przykładu: energia elektryczna na Słowacji kosztuje dwa razy tyle, co w Estonii.

  

  • Aby pokryć nasze zapotrzebowanie, importujemy obecnie ponad 50% energii, którą zużywamy. Do 2035 r. ta zależność od importu może wzrosnąć nawet do 65%. Uzależnienie to dotyczy głównie ropy naftowej (90%) i gazu (ponad 60%). Europa Środkowa i Wschodnia jest w mniejszym stopniu zależna od importu niż państwa "starej" UE-15 (37% w porównaniu z 57%), ponieważ nadal wykorzystujemy własne źródła, szczególnie w postaci paliw stałych. Znaczenie tych ostatnich będzie jednak malało, zgodnie z unijnymi celami dotyczącymi ochrony środowiska. Wówczas zwiększy się import. Tymczasem w USA sytuacja jest zupełnie odwrotna - przewiduje się, że już w 2030 r. Stany Zjednoczone osiągną zupełną niezależność od importu gazu i ropy naftowej. 

  

  • Konsumenci w UE nie mają dostępu do klarownej informacji, która pozwoliłaby im na korzystanie z taniej energii. Nie dysponują narzędziami pomagającymi porównywać ceny oferowane przez poszczególnych dostawców. Nie wiedzą też, czy mogą się przenieść do innego, tańszego dostawcy. W wielu państwach członkowskich przenoszenie się jest niemożliwe. W innych taka możliwość istnieje, ale nie przynosi znaczących oszczędności ani wyższego standardu usług. W skali całej UE konsumenci tracą w ten sposób potencjalne oszczędności w wysokości 13 miliardów euro rocznie. 

Jakie zmiany trzeba pilnie wprowadzić?

  • Infrastruktura. Naszym priorytetem musi być pełne połączenie systemów energetycznych całej UE. Wymaga to poważnych inwestycji. Część z tych niezbędnych inwestycji może się nie opłacać w sensie rynkowym - wtedy konieczne jest objęcie ich krajowymi i unijnymi programami finansowania. Budowa interkonektorów, umożliwienie transgranicznego przesyłu energii i zadbanie o efektywne wykorzystanie infrastruktury to niezbędne warunki do zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego.

  

  • Na pierwszym miejscu konsument.Chcemy stworzyć taki rynek, na którym wygrają wszyscy gracze, od wytwórców energii po końcowego odbiorcę. Rynek powinien zostać zrównoważony w taki sposób, by konsumenci mogli na nim odgrywać bardziej aktywną rolę, stymulować konkurencję i przekształcić się z biernych odbiorców energii w świadomych i aktywnych prosumentów.
  • Ceny. Należy ograniczyć nadmierne regulowanie cen przez rządy państw członkowskich. Na rynkach z niedoskonałą i niedojrzałą konkurencją regulacja cen jest często niezbędna, jednak zbytnie usztywnienie cen nie tylko szkodzi konsumentom zamiast ich wspierać. Na dłuższą metę ogranicza ono konkurencyjność i innowacyjność i hamuje inwestycje. Nadmierne ceny wynikają częściowo z przestarzałych mechanizmów ich ustalania - jest to szczególnie dotkliwe w przypadku indeksowania cen gazu ceną ropy naftowej. Kontrakty oparte o takie mechanizmy powinny zostać zrewidowane i zaktualizowane.
  • Inteligente sieci.Inteligentne mierniki dadzą konsumentom narzędzie do lepszej kontroli zużycia energii - wskażą na przykład, w jakich okresach dostępna jest najtańsza energia. Inteligentne mierniki w połączeniu z dostępem do klarownych informacji i porad mogą przynieść konsumentom niemal natychmiastowe ograniczenie konsumpcji nawet o 4%.

  

Z powstawaniem wewnętrznego rynku energii wiąże się pewna bardzo dobra wiadomość: IEM nie wymaga uchwalania nowego prawodawstwa, zawierania nowych traktatów. Wszystkie niezbędne  akty prawne już powstały. Chodzi tu szczególnie o tzw. Pakiety Energetyczne. Abyśmy mogli możliwie szybko cieszyć się korzyściami płynącymi ze zintegrowanego i konkurencyjnego rynku energii, państwa członkowskie muszą niezwłocznie wdrożyć istniejące prawo, a Komisja Europejska powinna użyć wszelkich dostępnych środków, by je do tego zmotywować. Winston Churchill powiedział, że nastawienie jest małą rzeczą, która robi dużą różnicę. Państwa UE stoją mają wybór - mogą pokazać nastawienie na współpracę na rzecz swoich obywateli, lub opóźniać niezbędne działania, osłabiając w ten sposób europejską konkurencyjność.

PROJEKT SPRAWOZDANIA

WIDEO